ILMARINEN Girios Dvasia

Mamy już parę psiaków i w 2007 nie planowaliśmy zakupu kolejnego szczeniaka, może w 2008r ale nie wcześniej. Życie jest pełne niespodzianek, więc właśnie taka niespodziankę nam zgotowało.
Sierpień 2007r. wybraliśmy się z Herą pod namiot nad morze w drodze powrotnej do domu zawitaliśmy na 3 dniowy zjazd właścicieli Czw. W Późnej który organizuje Hodowla z Peronówki. Przywitało nas mnóstwo znajomych. Od razu zauważyliśmy najmniejszego szczeniaka, który nieźle rozrabiał i miał niesamowite futro.

Po krótkim śledztwie przeprowadzonym przez nas co i jak dowiedzieliśmy sie ze szczeniak przyjechał z Litwy gdyż został zamówiony i w peronówce miał być przekazany nowemu właścicielowi. Przeszliśmy do porządku dziennego, jednak kątem oka cały czas obserwowaliśmy szczeniaka. Mimo młodego wieku nie bał się starszych psów i nie poddawał się im, mały zadziora cwaniaczek w końcu przyjechał z mamusią.

W drugim dniu dowiedzieliśmy się, że nowy właściciel zrezygnował z kupna Ilmarinena i młody wraca na Litwę. To był impuls. Jak na Litwę żadna Litwa! Zostaje w Polsce.

I tak oto stadko powiększyło się o kolejnego CzW.

ILMARINEN Girios Dvasia dostał domowe imię Zygzag – ze względu na wygląd swojego futra.

Zygzag okazał się trafnym zakupem. Na początku było troszeczkę problemików (bał się, zabrali go jacyś ludziska i nie ma mamy), ale wszystko szybko zmieniło się na dobre.

Już w wieku 8 miesięcy mieliśmy niesamowitego stróża domu, uwielbiającego pieszczoty. Psa, z którym my domownicy możemy zrobić wszystko, ale obcym nie radzę!!